Omawianie oferty SEO i projektu umowy przy stole

Jak wybrać agencję SEO: 12 pytań przed podpisaniem umowy

Większość firm, które przychodzą do nas po pozycjonowanie, ma już za sobą jedną agencję. Historia zwykle brzmi podobnie: umowa na rok, co miesiąc raport z zielonymi strzałkami przy frazach, a telefon dzwoni tak samo rzadko jak przed współpracą. Problem rzadko polega na tym, że agencja nic nie robiła. Częściej na tym, że nikt na początku nie zadał właściwych pytań.

Poniżej jest 12 pytań, które warto zadać przed podpisaniem umowy na SEO. Przy każdym piszemy, jak brzmi dobra odpowiedź i co powinno zapalić czerwoną lampkę. To lista, której sami używamy, gdy klient prosi nas o ocenę oferty konkurencji.

Zanim zaczniesz: ile kosztuje pozycjonowanie

Cena to pierwszy filtr, więc warto znać rynek. Z naszego przeglądu 17 publicznych cenników wynika, że pozycjonowanie firmy lokalnej zaczyna się zwykle od około 1 200 zł netto miesięcznie, firmy z kilkoma usługami od około 1 800 zł, a małego sklepu od około 2 500 zł netto. Oferta za 300 zł miesięcznie to najczęściej sam raport albo linki z automatu. Oferta za 15 000 zł dla lokalnego warsztatu to przerost formy.

Nasze kwoty, z zakresem każdego pakietu, są w cenniku pozycjonowania stron. Możesz je potraktować jako punkt odniesienia przy porównywaniu ofert.

12 pytań do agencji SEO

1. Na jakie frazy będziecie pracować i ile osób je wpisuje?

Dobra odpowiedź: lista fraz z miesięczną liczbą wyszukiwań i opisem intencji, czyli czy ktoś szuka informacji, czy chce kupić. Czerwona lampka: „gwarantujemy 20 fraz w TOP 10” bez liczb. Łatwo wejść do pierwszej dziesiątki na frazę, której nikt nie wpisuje.

2. Czyje będą konta Google Search Console i Analytics?

Dobra odpowiedź: Twoje. Agencja dostaje zaproszenie jako użytkownik i nigdy nie prosi o hasło. Czerwona lampka: konta założone na agencję. Po zakończeniu współpracy zostajesz bez historii danych.

3. Co dokładnie zrobicie w pierwszym miesiącu?

Dobra odpowiedź: audyt, mapa fraz przypisanych do podstron, lista poprawek technicznych z kolejnością. Czerwona lampka: „zaczniemy od budowy linków”. Linki prowadzące do strony z błędami technicznymi to wydane pieniądze, które pracują na pół gwizdka.

4. Jak będziecie mierzyć efekty?

Dobra odpowiedź: kliknięcia z Google, zapytania z formularza, telefony i sprzedaż, porównane co miesiąc z punktem startu, tą samą metodą. Czerwona lampka: raport z samymi pozycjami. Pozycja bez kliknięć nie płaci rachunków.

5. Skąd będą linki do mojej strony?

Dobra odpowiedź: katalogi firm, profile branżowe, publikacje na tematycznych portalach, wzmianki w lokalnych mediach. Czerwona lampka: „500 linków miesięcznie” albo systemy wymiany linków. Zasady Google wprost zakazują kupowania linków, które mają wpływać na pozycje, a kara potrafi dotknąć całą domenę.

6. Kto pisze treści i kto je sprawdza?

Dobra odpowiedź: konkretna osoba odpowiada za fakty, a teksty powstają pod pytania Twoich klientów. AI może przyspieszać pracę, ale ktoś musi sprawdzić ceny, nazwy i obietnice. Czerwona lampka: sto tekstów miesięcznie bez akceptacji. Od 2024 roku Google karze masową produkcję treści bez wartości, niezależnie od tego, kto ją pisze.

7. Czy dajecie gwarancję pozycji?

Dobra odpowiedź: nie. O kolejności wyników decyduje Google, a uczciwa agencja ustala mierzalne cele i pokazuje postęp. Czerwona lampka: „TOP 3 w 30 dni albo zwrot pieniędzy”. Taką gwarancję da się spełnić tylko na frazach bez znaczenia.

8. Na jak długo jest umowa i co się dzieje przy wcześniejszym wyjściu?

Dobra odpowiedź: jasny okres, jasne wypowiedzenie i zapisana różnica w cenie, jeśli dłuższa umowa daje rabat. Rabat za 6 albo 12 miesięcy to normalna praktyka. Czerwona lampka: kary umowne, o których dowiadujesz się dopiero przy rezygnacji.

9. Co zostanie po zakończeniu współpracy?

Dobra odpowiedź: wszystkie treści, podstrony i poprawki zostają na Twojej stronie. Czerwona lampka: linki z zaplecza agencji, czyli z jej własnej sieci stron, które znikną razem z końcem umowy. Wtedy pozycje spadają, a Ty zaczynasz od zera.

10. Kto będzie moim opiekunem i jak często rozmawiamy?

Dobra odpowiedź: imię i nazwisko, telefon, rytm kontaktu, na przykład raport co miesiąc i rozmowa co kwartał. Czerwona lampka: skrzynka ogólna i odpowiedź po tygodniu.

11. Czy mogę zobaczyć przykładowy raport i wyniki?

Dobra odpowiedź: przykładowy raport i liczby z realizacji. Wiele agencji nie podaje nazw klientów publicznie i to w porządku, ale liczby powinny być konkretne i zmierzone. Czerwona lampka: same logotypy i ogólniki bez danych.

12. Czy SEO w ogóle ma sens w mojej branży?

Dobra odpowiedź: czasem „jeszcze nie”. Jeśli Twoje frazy wpisuje kilkanaście osób miesięcznie, rozsądniej zacząć od reklam albo od wizytówki Google. Czerwona lampka: agencja, która nigdy nie odradza swojej usługi.

Dobra i zła odpowiedź w jednej tabeli

Temat Dobra odpowiedź Czerwona lampka
Frazy lista z liczbą wyszukiwań „20 fraz w TOP 10”
Dane Twoje konta, agencja z zaproszeniem konta agencji, prośba o hasło
Pomiar kliknięcia, zapytania, telefony same pozycje
Linki katalogi, publikacje, media setki linków z automatu
Gwarancja mierzalne cele, bez gwarancji miejsca „TOP 3 w 30 dni”
Po umowie treści zostają na stronie linki z zaplecza znikają

Agencja czy freelancer?

Freelancer bywa tańszy i bardziej dostępny, ale zwykle robi wszystko sam, więc urlop albo choroba zatrzymują pracę. Duża agencja ma zespół i procedury, ale wyższy próg wejścia i dłuższą drogę od pytania do odpowiedzi. Dla małej firmy liczy się przede wszystkim to, kto konkretnie będzie pracował nad stroną i czy odpowie na pytania z tej listy. Szyld ma mniejsze znaczenie.

Jeśli dopiero porządkujesz podstawy, zacznij od tekstu co to jest SEO. Mierzenie efektów opisujemy szerzej w poradniku o Google Analytics 4 dla firm.

Jak to wygląda u nas

Ceny pakietów są jawne, od 790 zł miesięcznie. Konta Google są Twoje, raport przychodzi co miesiąc i porównuje liczby z punktem startu. Linków nie kupujemy hurtem, a w każdym pakiecie piszemy regularne wpisy na blogu. Zanim cokolwiek podpiszesz, możesz zamówić bezpłatny audyt SEO i zobaczyć, jak pracujemy, zanim zapłacisz złotówkę. Firmy działające lokalnie znajdą szczegóły na stronie pozycjonowanie lokalne.

Najczęściej zadawane pytania

Ile kosztuje agencja SEO?

Pozycjonowanie lokalnej firmy kosztuje na rynku zwykle od około 1 200 zł netto miesięcznie, sklepu od około 2 500 zł netto. U nas pakiety zaczynają się od 790 zł brutto miesięcznie przy umowie na 12 miesięcy.

Po czym poznać, że agencja kupuje słabe linki?

Poproś o listę stron, z których pochodzą linki. Jeśli to setki serwisów bez ruchu, z tekstami o wszystkim i niczym, albo agencja nie chce jej pokazać, to zły znak. Dobre linki da się wymienić z nazwy i każdy ma sensowny powód, żeby istnieć.

Czy mogę zmienić agencję w trakcie pozycjonowania?

Tak. Jeśli konta Google są Twoje, a treści stoją na Twojej stronie, zmiana jest prosta. Problem pojawia się wtedy, gdy pozycje trzymały się na linkach z zaplecza poprzedniej agencji. Takie linki zwykle znikają po zakończeniu umowy.

Jak długo czekać na efekty, zanim uznam, że agencja nie działa?

Na wyraźny wzrost ruchu zwykle trzeba 3-6 miesięcy. Ale już po pierwszym miesiącu powinieneś widzieć konkretną listę wykonanych prac, a po trzecim porównanie liczb z punktem startu. Brak jednego i drugiego to sygnał do rozmowy.

Udostępnij artykuł